Adrspach – magiczne Skalne Miasto w Czechach

27 Lip

Skalne Miasto

Adrspach to wieś położona w Czechach, tuż przy granicy. Znajduje się w niej Skalne Miasto, zbudowane z piaskowca. Wysokość skał, które je tworzą, sięga nawet sto metrów! To jedna z największych atrakcji w Sudetach, którą co roku, odwiedzają liczni turyści. Składają się na nią pionowe skały, wyrastające z podłoża, wąskie przejścia i wodospady, otoczone skalnymi formacjami, przybierającymi ciekawe kształty.

Jesienią 2018 roku, zakochałam się w Górach Stołowych. Po wycieczce w okolice Kudowy Zdrój, odwiedzeniu Błędnych Skał i wejściu na Szczeliniec Wielki, zapragnęłam zobaczyć ich czeską część. Wykorzystałam jeden z długich weekendów, by odwiedzić naszych południowych sąsiadów i zobaczyć Skalne Miasto – fascynujące i pełne magii miejsce.

Tutaj możecie zobaczyć moją fotorelację z polskich Gór Stołowych:

Góry Stołowe poza sezonem – fotorelacja

SKALNE MIASTO W ADRSPACH

Adrspach odwiedziliśmy w długi, czerwcowy weekend. Zaplanowaliśmy 4-dniowy wyjazd, którego Skalne Miasto było pierwszym przystankiem. Do Adrspach można dojechać z wielu miejsc, zarówno samochodem, jak i komunikacją publiczną. Turyści, którzy spędzają urlop w okolicach Kudowy Zdrój, często wybierają się tam na jednodniową wycieczkę. Dlatego też, adrspackie skały są bardziej popularne i mniej kameralne, niż Teplickie Skalne Miasto.

Dojazd do Adrspach z Rybnika na Śląsku, zajął nam około 3,5h. Był słoneczny dzień. Wrzuciliśmy do samochodu wszystkie nasze bagaże (a trochę ich było, jak na czteroosobową grupę przystało) i ruszyliśmy na zachód, w kierunku Wrocławia. Świeciło słońce, a nasza srebrna strzała pokonywała kolejne kilometry. Im bliżej celu byliśmy, tym niebo gęściej pokrywały chmury. Aż tu nagle, tuż przy granicy, złapała nas taka ulewa, że spisaliśmy na straty naszą pieszą wędrówkę. Na szczęście deszcz po chwili ustał, ale ciemne chmury nie zwiastowały dobrej pogody.

Nie zniechęciliśmy się jednak i zaparkowaliśmy samochód obok wejścia do Skalnego Miasta. Spakowaliśmy do plecaków kurtki przeciwdeszczowe i ruszyliśmy w drogę. Z parkingu (blisko kas biletowych, znajduje się duży parking, którego cena w sezonie wynosi 100 koron za pierwsze 4 godziny i 50 koron za każdą kolejną) udaliśmy się w stronę knajpek z jedzeniem, skąd było już widać kasy biletowe. Wejście do Skalnego Miasta znajduje się tuż obok stacji kolejowej, gdzie kursuje pociąg m.in. z Teplic. Dzięki temu, można jednego dnia, odwiedzić oba Skalne Miasta, po czym wrócić pociągiem po samochód, pozostawiony na parkingu przy jednym z nich.

CENNIK

Wstęp do Skalnego Miasta kosztuje 120 kc w sezonie (ulgowy 70 kc), a poza sezonem 80 kc (ulgowy 40 kc). Wszelkie informacje na temat innych biletów oraz aktualnych cen znajdziecie TUTAJ. Kasy biletowe są otwarte od 8 do 18 (później można wejść na jego teren, nie uiszczając opłaty). W głównych czeskich atrakcjach, bez problemu dogadacie się po polsku. Wielu Czechów zna język swoich północnych sąsiadów w stopniu komunikatywnym.

ZWIEDZANIE

Wraz z biletami wstępu, w kasie otrzymaliśmy broszurkę, z zaznaczonymi szlakami. Co więcej, wszelkie opisy w niej zawarte, były w języku polski. Wybraliśmy najbardziej popularną 3,5-kilometrową pętlę, oznaczoną kolorem zielonym. Biegnie ona wśród najbardziej znanych formacji skalnych, a jej przejście zajmuje średnio 2-3 godziny (choć to zależy od tempa, pogody oraz liczby przystanków po drodze).

Na początku trasy, krajobraz składa się głównie z drzew i pojedynczych skał. Znajduje się tam również jezioro starej piaskarni, otoczone roślinnością. Podążaliśmy wzdłuż wytyczonej ścieżki, aż doszliśmy do Gotyckiej Bramy, która oddziela świat rzeczywisty od magicznego. Muszę przyznać, że faktycznie tak jest! Od razu otoczenie staje się bardziej tajemnicze, pełne ciemnych zakamarków. Po przekroczeniu bramy dopadła nas ulewa. Schronienie znaleźliśmy pod jedną ze skał, gdzie przeczekaliśmy największy deszcz.

Skalne Miasto

W trakcie wędrówki, co chwilę mijaliśmy tabliczki z nazwami konkretnych skał. Przyznam, że doszukiwanie się skał, łuków i grzybów, przypominających ludzi, zwierzęta czy przedmioty np. Głowa Cukru, Kochankowie czy Starosta to świetna zabawa. Minęliśmy też dwa wodospady, które nie były jakiejś imponującej wielkości, ale jeszcze bardziej urozmaicały i tak zróżnicowany już krajobraz.

Zielona trasa nie jest trudna, choć kilka miejsc wymaga stromego podejścia lub zejścia, wejścia po schodach, a także przejścia przez wąską szczelinę (choć w Błędnych Skałach, ciasnych przejść było o wiele więcej). Co chwilę widzieliśmy zagłębienia w skałach i niewielkie jaskinie, do których aż strach było zaglądać.

 

Myślę, że niepewna pogoda i dość późna godzina zwiedzania sprawiły, że na trasie nie spotkaliśmy zbyt wielu turystów. W trakcie 3-godzinnej wędrówki, minęliśmy wyłącznie dwie grupy z przewodnikiem i kilka innych, mniejszych grupek turystów.

Rejs po skalnym jeziorze

W otoczeniu adrspackich skał znajduje się jezioro, po którym organizowane są rejsy wieloosobowymi tratwami. Koszt kilkunastominutowej przejażdżki to 50 koron od osoby. Pamiętajcie jednak, że są one czynne tylko w okresie letnim i przy odpowiedniej liczbie osób. Jeśli mam być szczera to widoki nie zachwycają, a główną atrakcją są zabawne opowieści flisaka.

A na koniec…

Po przejściu całego szlaku, zjedliśmy obowiązkowy smażony syr w budkach z jedzeniem (za posiłek najlepiej zapłacić koronami, bo złotówkami wychodzi mało korzystanie) i udaliśmy się na parking, skąd wyruszyliśmy w stronę naszego miejsca noclegowego.

Bardzo polecam wycieczkę do Skalnego Miasta, ale koniecznie poza sezonem lub przy niepewnej pogodzie. Jestem przekonana, że tłumy ludzi odbierają magię temu miejscu i spłycają wszelkie doznania. Nie doświadczyłam zatorów ani zablokowanych przejść, ale mogę wyobrazić sobie jak uciążliwy jest taki spacer (zresztą, wystarczy, że przypomnę sobie Słowacki Raj, który odwiedziliśmy kilka lat temu).

 

NOCLEG

Jako, że postanowiliśmy zatrzymać się na kilka dni u naszych południowych sąsiadów, zarezerwowaliśmy nocleg w pobliskiej miejscowości Starkov. Muszę przyznać, że czeskie wioski są naprawdę niewielkie. Mam wrażenie, że wszyscy się tam znają, a „obcy” zwracają sporo uwagi.

Nasz apartament był średniej wielkości, ale idealny dla 4 osób. Mieliśmy aneks kuchenny, łazienkę sypialnię i salon z rozkładaną sofą. Była to nasza baza wypadowa, więc nie oczekiwaliśmy luksusów, a jedynie miejsca do spania, z kuchenką, która umożliwi przyrządzenie śniadania i kolacji.

Kolejnego dnia, pojechaliśmy do drugiego Skalnego Miasta, tym razem do Teplic nad Metuji, ale o tym opowiem Wam następnym razem.

Odwiedziliście kiedyś czeskie Skalne Miasto? Jak podobają Wam się te tereny?

Wszystkiego podróżniczego!
Iwona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *